Niewygodne tematy – podwyżka

W Polsce przyjęło się nie wymagać zarobków adekwatnych do wysiłku włożonego w wykonywaną pracę. Istnieje też druga strona medalu, ponieważ młode osoby, zachłyśnięte perspektywą zachodnich trendów, potrafią domagać się podwyżki jeszcze w czasie trwania okresu próbnego. Gdzie leży granica dobrego smaku oraz kultury w tym zakresie? Kto powinien prosić o podwyżkę, a komu z pewnością ona nie przysługuje?

Zacznijmy od tego, jak długo pracujemy w danej firmie i jakie osiągamy efekty. Do roku powinniśmy wstrzymać się od tego typu próśb – chyba, że nasze zarobki są naprawdę niskie, a firmy konkurencyjne proponują znacznie lepsze stawki. Wówczas, gdy zależy nam na zachowaniu solidarności z firmą, w której pracujemy, lepiej jest porozmawiać o ewentualnej podwyżce, zamiast szukać ciepłej posadki w firmie, która chociaż więcej oferuje, nie wiemy czego będzie oczekiwać.

Nie jest łatwo o przyjemny klimat i pracę, w której możemy wykazać się swoją pasją i umiejętnościami. W momencie, gdy te dwa kryteria są spełnione, nie jest łatwo o podjęcie próby osiągnięcia wyższego szczebla płacowego. Ewentualna strata pracy może nas zbyt wiele kosztować.

Kolejnym ważnym aspektem jest to, w jakim momencie życia się znajdujemy. Jeśli nie przekroczyliśmy jeszcze ćwierćwiecza wieku, nie spodziewajmy się po sobie wysokich zarobków. W tym momencie o wiele ważniejsze jest zdobywanie doświadczenia oraz poszerzanie zakresu posiadanych już umiejętności. Co innego w przypadku osób, które pragną zakładać rodzinę i posiadają konkretne doświadczenie zawodowe.

Dzięki nowoczesnym technologiom, jesteśmy w stanie dowiedzieć się „ile jesteśmy warci”. Urządzenia służące rejestracji czasu pracy oraz osiąganych wyników, badają rzetelność oraz zaangażowanie zatrudnionych. Pracownicy, którzy są przekonani o wysokim poziomie wykonywanych zadań, będą się z obecności takich urządzeń cieszyć, natomiast mistrzowie prokrastynacji, którzy mają roszczeniowy stosunek do pracodawcy, nie będą zadowoleni.

Pracownik oraz pracodawca, powinni czerpać ze swojej współpracy wymierne korzyści. Każdy z nich ma prawo czegoś wymagać w momencie, gdy odpowiednio dużo oferuje. Podwładni, którzy nie mogą się z tym schematem pogodzić, powinni założyć własną działalność, by przekonać się, jakie straty ponosi firma, która godzi się na większe zyski pojedynczych pracowników.

Ewidencja czasu pracy oraz system elektronicznego rozliczania składek, pozwalają na dokonywanie dokładnych obliczeń, które skutkują wypłatą rozsądnego wynagrodzenia, bez obciążenia budżetu firmy. Taka zależność prowadzi jednak do tego, że konwersacje pracownika z pracodawcą utracą jakąkolwiek zasadność.

W momencie, gdy wszystko będzie wyliczane przez maszyny, nie będzie można poskarżyć się na niewłaściwą strategię przełożonych. Z drugiej strony, pracownicy, którzy faktycznie mają spory udział w zyskach firmy, będą odczuwać idące za tym korzyści. Wydaje się zatem, że automatyzacja wprowadzona w firmach wiąże się z obopólnymi zyskami, których zasadności trudno zaprzeczyć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Zaznaczone pola są obowiązkowe *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>