Od analizy tożsamości, po wykrywanie emocji

Biometria to nauka badająca metody automatycznego rozpoznawania ludzi na podstawie cech fizycznych i behawioralnych. Z oczywistych powodów, jest wykorzystywana do kontroli dostępu, np. w bankach, biurach, na przejściach granicznych, czy w wirtualnym świecie cennych danych.

Psycholodzy twierdzą, że biometria świetnie sprawdzi się nie tylko w identyfikacji tożsamości, ale także we wnikliwym odczytywaniu emocji. Już dzisiaj wykorzystuje się ją podczas produkcji filmów, reklam, czy teledysków. Analiza emocji to świetny sposób badanie wpływu wywieranego na konsumenta podczas seansu. Dzięki bazie tysiąca danych można wywnioskować, które motywy wyświetlanych obrazów spełniają swoją rolę. Z pewnością wiedza, która pozwala takie rzeczy prognozować, przydałaby się także w sztuce i… miłości?

Dużo mówi się o problemach z zaufaniem, o dezorientacji w kwestii odczytu cudzych emocji. Ludzie spotykają się ze sobą, po czym tworzą dziesiątki wizji tego, jak mogli być oceniani.

Biometria rozwiąże ten dylemat.

Skoro pozwala ona na stworzenie indywidualnego schematu twarzy – także poprzez analizę mimiki i grymasów – może być pomocna w odczycie emocji. Dzięki takiemu rozwiązaniu, wirtualne love story, w przypadku którego naprawdę ciężko o zaufanie, znalazłoby się bliżej prawdy. Co więcej, agencje matrymonialne, które są wypierane przez aplikacje randkowe, mogłyby w końcu doczekać się czasów swojej świetności. Podczas zorganizowanych spotkań dochodziłoby do kodowania emocji, które Klient miałby możliwość odczytać. Słowem, chodzi o jawną analizę całego spotkania. Gdyby możliwe było odczytywanie każdej emocji, randkujące pary nie musiałyby obawiać się niewiadomej. Spadłoby ryzyko rozczarowań i nierozumianego porzucenia. Już po pierwszej randce moglibyśmy dostać informację zwrotną, jak potencjalny partner na nas reagował. Od razu byłoby wiadome, które tematy naprawdę go poruszyły, a które tylko nużyły. W sztuczny sposób moglibyśmy wspólnie warunkować dojrzewającą relację, zgodnie z oczekiwaniami.

Uwaga!

Technologia z pewnością ułatwia nam codzienne funkcjonowanie. Nie zapominajmy jednak, że należy pielęgnować w sobie także to, co dała natura. Gdybyśmy całkowicie zaufali sztucznej analizie emocji, przestalibyśmy korzystać z intuicji, która została wykształcona po to, by nas chronić. Co by się stało, gdyby naturalny instynkt kompletnie w nas zaginął, a cyberświat przejął władzę nad naszym systemem psychicznym?

Takie zagrożenie jeszcze dzisiaj nie istnieje, ale właśnie o to chodzi w postępowym myśleniu, by nie fokusować się wyłącznie na jednej stronie medalu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Zaznaczone pola są obowiązkowe *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>