Pracuje, czy tylko udaje?

Zaufanie to podstawa tworzenia relacji, a relacje to nie tylko więzy rodzinne, czy małżeńskie. W pracy także przydają się umiejętności społeczne, istotna jest empatia oraz porozumienie. W końcu bez tego nie byłaby możliwa żadna grupowa praca, ani choćby bezstresowe przejście przez korytarz z kubkiem gorącej kawy. O ile w mniejszych firmach o atmosferę dba się poprzez dobór pracowników pasujących do reszty, w przypadku większych przedsiębiorstw, staje się to niemożliwe. Przyjmujemy obcych ludzi, którzy prezentują swoje kwalifikacje. Jednak, by sprawdzić fakty, należy potencjalnego pracownika po prostu zatrudnić.

Jasny przekaz zasad

Najlepiej już na samym początku wspomnieć o zasadach panujących w firmie i uargumentować ich zasadność. Być może nowy pracownik spotkał się już z podobnym regulaminem i nie będzie miał problemu z jego uznaniem.

W przypadku wystąpienia dysonansu, już na początku współpracy będzie można wyczulić się na wzajemne racje. Dlatego pierwszą umowę warto podpisywać tylko na miesiąc – dla sprawdzenia efektywności wzajemnych działań. Jeśli pracownik, który początkowo reagował awersyjnie na temat kontroli czasu pracy oraz monitoringu,  a przekona się, że nie przeszkadza ona utrzymaniu miłej atmosferze w biurze, prawdopodobnie zostanie na dłużej. Nowy członek firmowego zespołu, który zostanie odpowiednio poinformowany i potraktowany poważnie, może stać się zaangażowanym i efektywnym pracownikiem.

Prywaty

Nic dziwnego, że wraz z postępem technologii, doszło do rozwinięcia systemu weryfikacji pracy. W końcu ogólny dostęp do internetu, przyczynił się do tracenia czasu pracy na załatwianie prywatnych spraw. Gdy jeszcze komputer służył wyłącznie jako notatnik, magazyn informacji oraz kalkulator, pracownik skupiał się wyłącznie na swoich obowiązkach. Ewentualna przerwa na kawę i ciepły posiłek, stanowiły jedyną formę rozrywki.

Pod czujnym okiem szefa

Przezorny szef posiada dzisiaj wiele możliwości sprawowania kontroli nad swoimi pracownikami. Poza systemem rcp, może wykorzystać liczne programy, mające stały wgląd zarówno w ekran monitora, jak i sekwencję wystukanych na klawiaturze liter, czy rozmowy ze służbowego telefonu. Administrator sieci pracowniczego sprzętu może w każdej chwili wkroczyć do akcji – wyłączyć daną witrynę internetową lub zatrzymać instalację programu, który nijak ma się do obowiązków pracownika.

Kto najbardziej się burzy?

Zasada jest podobna, jak i w przypadku tego, czy winny ucieka z miejsca przestępstwa. W końcu zaangażowany pracownik nie ma czego się obawiać. Przychodząc do biura, powinien wiedzieć, że nie czeka na niego ani wygodna kanapa, ani pies Resor, czy ukochana żona z ciepłym posiłkiem w dłoniach. Pracodawca płaci za wykonywanie pracy. Oczywiście każdy ma prawo do przerwy oraz odpoczynku, jednak jeśli relaks ogranicza postępy działań osoby zatrudnionej, zasadne jest rozwiązanie umowy przez pracodawcę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Zaznaczone pola są obowiązkowe *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>